Nasza strona WWW korzysta z plików cookies.

Pliki cookies mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, statystycznych, a także w celu personalizacji strony WWW do indywidualnych potrzeb użytkownika.

Przeglądarka internetowa, z której Państwo korzystacie, umożliwia zmianę ustawień obsługi plików cookies. Korzystanie z tej strony internetowej bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Komunikaty

Pożegnanie Janusza Glapy

26 marca 2021 roku zmarł nasz długoletni kolega, pracownik Książnicy Pomorskiej Janusz Glapa. 

…Tak chciałoby się wierzyć, że Janusz wpadnie do nas znów na chwilę, na krótko, tak jak dotychczas. Przywita się, pogada, a na pytanie „jak się czujesz?” uśmiechnie się tym swoim nieśmiałym uśmiechem i odpowie: „jako tako” Pojawiał się w Książnicy z rzadka, w chwilach, kiedy paskudna choroba pozwalała mu na to, spuszczając go ze swej krótkiej smyczy. Bił się z nią, odganiał, walczył. Długo walczył i bardzo dzielnie. W bibliotece pracował blisko 40 lat, zakończył swą pracę w 2019 roku przechodząc z renty na emeryturę. Licznie zebrani, koleżanki i koledzy, przygotowali mu imprezę pożegnalną, którą był naprawdę wzruszony, bo też, płynącym z serca, wielkim zaangażowaniem była zorganizowana. Dla niego. Dlaczego właśnie tak? Bo Janusz wzbudzał ogólną sympatię, był dobrym i prawym człowiekiem. Daleki od intryg, wygórowanych ambicji, zawsze spokojny i wszystkim życzliwy. Chciał, by w świecie, który go otacza, słowo „Tak” znaczyło tak, a słowo „Nie” znaczyło nie - zgodnie z jego zasadami wiary. To prawie niemożliwe, ale taki obraz rzeczywistości chciał widzieć i w tworzeniu go mieć swój udział. Dlatego, od momentu powstania związku zawodowego „Solidarność”, był jej członkiem, a w Książnicy Pomorskiej przez wiele lat przewodniczącym. Jego działaniom związkowym przyświecał jeden cel: niech będzie sprawiedliwie. Nie zawsze się udawało, ale zawsze do tego dążył. To zjednywało mu sympatię i szacunek. W pracy był zawsze perfekcyjny i odpowiedzialny, a poza nią? Co było dla niego ważne? Najważniejsza była rodzina: ukochana żona, dwóch synów, córka i wnuczęta. Mało kto wiedział o jego pasjach, a były przynajmniej dwie: motory i blues! Janusz kochał motocykle, znał się na nich, w jego pracowni na ścianie, były ich różne modele. O każdym miał coś do powiedzenia. Motocyklowi faceci zwykle wielbią rocka, Janusz kochał blues. Ta muzyka, jego zdaniem, była najpiękniejsza, ściągał płyty skąd mógł, kochał czarne krążki, zebrał ich ogromną, własną kolekcję.

Tam, na górze, ci czadowi bluesmeni, rozpoznają swego fana, skrzykną się w grupę i wtedy B.B.King, Muddy Waters, Brownie Mcghee, ogarną go swymi ramionami i zaśpiewają mu najpiękniejszego w świecie bluesa…

Janusz Glapa zostanie w naszej pamięci. Na pewno.

    Współpracownicy, Związkowcy, Koleżanki i Koledzy z Książnicy Pomorskiej

 

Publikationsdatum: 29.03.2021
Instytucja Kultury Marszałka Województwa Zachodniopomorskieg