Nadużycia finansowe Biuletyn Informacji Publicznej Instytucja Kultury Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego

Wydarzenia

Spotkanie z Pauliną Dąbrosz-Drewnowską
Data: 16 listopada 2016, godz. 18:00
Miejsce: Aula

Zapraszamy na spotkanie z Pauliną Dąbrosz-Drewnowską, tłumaczką  książki „Historia ambasady w Wielkim Księstwie Warszawskim w roku 1812” Dominika Pradta w środę 16 listopada 2016 r. o godz. 18.00 (Aula).

Dominik Pradt, Historia ambasady w Wielkim Księstwie Warszawskim w roku 1812, tłumaczenie  i opracowanie: Paulina Dąbrosz-Drewnowska

W roku 1812, w przededniu wyprawy na Rosję, Napoleon mianował w Warszawie swojego ambasadora, który w szczególny sposób miał zadbać o urabianie odpowiednich, profrancuskich nastrojów wsród ludności, zdobyć serca Polaków a co za tym idzie pozyskać polskiego rekruta wobec przygotowywanej wojny z Rosją.  Pradt miał czuwać nad zwołaniem sejmu nadzwyczajnego w Ksiestwie Warszawskim, za sprawą którego miało dojść do odbudowy państwa polskiego i zawiązaniem konfederacji generalnej, której zadaniem byłoby wywołanie powszechnego powstania. Tym ambasadorem, obdarzonym szczególną misją, był duchowny i dyplomata z bliskiego otoczenia Napoleona, arcybiskup Malines,  Dominik Pradt.

Po klęsce wyprawy na Moskwę, kiedy w grudniu 1812 r. Napoleon na saniach  pokonywał incognito drogę do Paryża, spotkał się ze swoim ambasadorem w Hotelu Angielskim w Warszawie i oskarżył go o to, że to przez niego właśnie przegrał sprawę polską. Pradt został odwołany ze stanowiska.  Urażony i rozczarowany ambasador, w roku 1814 spisał swe wspomnienia, zatytułowane „Historia Ambasady w Wielkim Księstwie Warszawskim w roku 1812” .

Ksiażka została wydana po raz pierwszy w roku 1815 we Francji. Doczekała się wielu wydań, stając się bestsellerem paryskich księgarni w dobie Restauracji. Nazywana politycznym pamfletem była rozliczeniem Pradta z cesarzem, wilekim oskarżeniem Napoleona i jego systemu sprawowania władzy a zwłaszcza rozliczeniem z jego polityką wobec Księstwa Warszawskiego i Polaków. Pradt opisywał podjęte przez siebie działania w Księstwie Warszawskim, trudnosci, z jakimi przyszło mu się zmierzyć, kreślił portrety ludzi u władzy, wojskowych, zarówno Poalków jak i Francuzów, opisywał nastroje mieszkańców i krytyczny stan państwa oraz jego finansów przed wielką klęską Napoleona w Rosji. Przede wszystkim jedenak ambasador podkreślał ogromny wysiłek Polaków a zwłaszcza polskiego żołnierza w wojnie 1812 r. Stał się przez to obrońcą sprawy polskiej, choć nigdy niedocenionym przez samych Polaków. Przeciwnie, w kontekście niezykle żywego nad Wisłą napoleońskiego mitu, który był czymś zrozumiałym wobec utraty państwa poslkiego i dążeń niepodległościowych, Pradt doczekał się jedynie czarnej legendy, utrwalanej skutecznie przez historyków, zyskując jedynie opinię polskiego Talleyranda.

 Kiedy nad Sekwaną wyszły wspomnienia Pradta, Napoleon przebywał na Wyspie Świetej Heleny. Książkę jednak przeczytał a po jej lekturze wykrzyknął: „Nikczemny łotr!”, po czym stwierdził, że Pradt naprawdę go rozbawił...

Wspomnienia Pradta dotąd nie doczekały się polskiego przekładu. Znane były w oryginale jedynie wąskiemu gronu historyków. W ubiegłym roku minęło dokładnie 200 lat od zakończenia wielkiej napoleońskiej epopei, upadku Księstwa Warszawskiego. Warto w tym momencie przypomnieć osobę francuskiego ambasadora czasów napoleońskich,  poznać jego relację z tamtych wydarzeń i skonfrontować ją ze znanymi nam opiniami. Tak wydana książka zaspokaja nie tylka naturalną, ludzką ciekawość lepszego poznania naszych dziejów ale jest odpowiedzią na postulat rzetelności historycznej i konieczności zapoznania się z opiniami, które czasem są niewygodne i burzą nasze stereotypy.